Mongolia
Mongolia jest położona na północ od Chińskiej Republiki Ludowej. Leży w środkowo wschodniej części Azji. Hymn owego przepięknego państwa nosi tytuł Bügd Nairamdakh Mongol. Jak nie trudno jest się domyślić, jedynym językiem urzędowym, który obowiązuje na terenie Mongolii jest język mongolski oczywiście. Stolicą Mongolii jest wręcz przepiękne miasto, jakim bez wątpienia jest Ułan Bator. Mongolia jest państwem republikańskim. Głową państwa jest naturalnie prezydent. Aktualnie pozycję prezydenta Mongolii piastuje Nambaryn Enchbajar. Szefem rządu natomiast jest oczywiście premier. Aktualnie premierem Mongolii jest Sanj Bajar. Pod względem powierzchni całkowitej Mongolia znajduje się na osiemnastej pozycji na świecie z liczba dokładnie jednego miliona pięciuset sześćdziesięciu czterech tysięcy stu szesnastu kilometrów kwadratowych. Pod względem liczby mieszkańców natomiast Mongolia znajduje się na sto trzydziestym szóstym miejscu na świcie z liczbą dwóch milionów dziewięciuset pięćdziesięciu jeden tysięcy mieszkańców. Wenezuela jest krajem położonym na północy Ameryki Południowej. Sąsiaduje ona między innymi z Brazylią. Jest to piąte co do wielkości państwo w Ameryce Południowej. Nie mam niestety danych o tym, jak brzmi dewiza Wenezueli. Być może w ogóle takowej nie mają. Hymn natomiast nosi tytuł: Gloria al bravo Pueblo. Jak co do tłumaczenia również nie posiadam danych. Wenezuela posiada tylko i wyłącznie jeden język urzędowy. Jest to język oczywiście hiszpański. Stolicą tegoż wspaniałego państwa jest miasto Caracas. Wenezuela jest republiką federalną. Głową państwa wenezuelskiego jest oczywiście prezydent. Jego pozycję od niepamiętnych już alt piastuje Hugo Chavez. Szefem wenezuelskiego rządu również jest prezydent, czyli również Hugo Chavez. Pod względem powierzchni całkowitej, Wenezuela znajduje się na trzydziestym drugim miejscu na świecie. Pod względem liczby ludności jest tu już gorzej. Otóż Wenezuela zajmuje pod tym względem dopiero czterdzieste szóste miejsce na ziemi. Daje nam to gęstość zaludnienia równą dokładnie 31 osób/km2.
Kategorie: Wakacje | Tagi: aktualny, język, mieszkanie, Mongolia, północ, położenie, teren, wątpienie
Południowo-zachodnia część Jordanii to region zamieszkiwany niegdyś przez Nabatejczyków. Po dziś dzień zachowały się ruiny zamieszkiwanego przez nich miasta o nazwie Petra. Położona jest ona w skalnej dolinie, do której dostać się można tylko i wyłącznie za pomocą wąwozu As-Sik. Wcześniej te wyżynne i półpustynne tereny zamieszkiwane były prze myśliwych oraz zbieraczy. Po tym jak osiedlili się tam Nabetajczycy, w miarę upływu czasu stworzono w skałach płaskowyżu miasto wyposażone w rozbudowany system wodociągów oraz cystern skalnych mogących przechowywać wodę. Podziwiając architekturę tej budowli zauważyć można elementy pochodzenie greckiego, rzymskiego, syryjskiego oraz egipskiego. Dodatkowo, godne podziwu są rodzime części założycieli, które po dziś dzień dodają jej magiczny urok oraz niesamowity wygląd. Chcąc dokonać podziału na okresy zmian zachodzących w architekturze możemy wyróżnić trzy takie etapy. Są to etap nabatyjski (III-II w. p.n.e.), etap hellenistyczny (I w. p.n.e. – I w. n.e.) oraz etap rzymski trwający od II do III w. n.e. Wśród budowli Petra zalegujących na największe uznanie znajduje się między innymi Skarbiec Faraona Chazne, klasztor Deir oraz Pałac Córki Faraona o nazwie Kasr al. Bint Faraoun. Wśród najciekawszych budowli występujących na terenie Brazylii, znajduje się usytuowany na szczycie góry Corcovado w Rio de Janeiro mierzące 38 metrów wysokości Pomnik Chrystusa Zbawiciela. Odsłonięcie wybudowanej na cześć Zbawiciela statuy nastąpiło 12 października 1931 roku. Ten niesamowity posąg zaprojektowany został przez francuskiego rzeźbiarza pochodzenia polskiego o imieniu Paul Landowski. Ma on kształt wzniosłej na szczycie olbrzymiej osoby, która swymi rozpostartymi ramionami obejmującymi całe miasto wita przybywających turystów. Pieniądze niezbędne na jej wzniesie zebrano w Kościołach rozproszonych po całej Brazylii. Sama głowa figury waży 35 ton, natomiast każda z dłoni po 9 ton. Szerokość rozpiętości pomiędzy końcami palców to aż 23 metry. Powyższe dane liczbowe świadczą jedynie o ogromie oraz masywności wybudowanej budowli. Odkąd w lipcu 2007 roku został uznany za jeden z siedmiu nowych cudów świata dla nie jednego turysty stał się obiektem godnym i wartym zobaczenia. Dzięki temu stał się również symbolem miasta charakterystycznym obiektem Rio de Janeiro, który jak zgodnie z historią został stworzony na cześć upamiętnienia setnej rocznicy niepodległości Brazylii. Najbardziej znanym indyjskim mauzoleum położonym w Agrze, mieście nad rzeką Jamuna jest Tadź Mahal. Zwany również Świątynia Miłości wzniesiony został przez Szahdżahana na pamiątkę zmarłej 36-letniej żony o imieniu Mumtaz Mahal. Fascynujący obiekt budowlany tworzą dwa elementy. Ogromna świątynia z wielką kopuła o kształcie cebuli oraz potężną bramą symbolizującą wrota do Raju. Zgodnie z legendą zrozpaczony po utracie ukochanej indyjski cesarz spełnił jej trzy złożone na łożu śmierci obietnice. Zaopiekował się dziećmi, nigdy się powtórnie nie ożenił oraz wybudował na jej cześć grobowiec-mauzoleum, dzięki któremu zawsze o niej pamiętano. Tadź Mahal w całości zbudowany jest z najlepszego w swym rodzaju marmuru, którego powierzchnie pokryte są szlachetnymi kamieniami oraz dekoracjami wykonanymi z czarnego marmuru. Całkowity czas budowy obiektu to okres ponad dwudziestu lat. Podczas wznoszenia oraz prac konstrukcyjny udział brało niespełna 25 tysięcy robotników, którzy wg niepotwierdzonych źródeł po zakończeniu budowy mieli mieć obcięte wszystkie palce, aby nigdy już nie mogli wznieść czegoś tak pięknego. Zgodnie z decyzją z lipca 2007 roku Tadź Mahal uznany został za jeden z siedmiu nowych cudów świata.
W każdym miejscu na świecie zauważa się pewną różnorodność. Różni są ludzie na świecie, różne są rośliny, klimat i budynki. Architektura jest wszędzie inna, choć czasami oczywiście zauważa się pewne podobieństwa. Wszędzie są inne potrawy, które są daniami narodowymi i nawet inne kolory skóry mieszkających ludzi. Jednak to żaden problem, bowiem jedynym ewentualnym problemem jaki pojawia się w konfrontacji z ludźmi z innych krajów jest bariera językowa związana po prostu z różnorodnością języków. Języki na świecie są naprawdę najróżniejsze i nie ma chyba osoby, która byłaby w stanie nauczyć się ich wszystkich. Jednak jesteśmy w stanie władać dobrze kilkoma językami, co może stać się bardzo przydatne, nie tylko jeśli chodzi o komunikację między ludźmi ale również dając nam ogromne możliwości pracy i po prostu zarobienia i tak potrzebnych nam pieniędzy. Języki bowiem to jeden z najlepszych sposobów na zarobek, na to, by stać się kimś, żeby po prostu wznieść się na wyżyny i nie musieć martwić się o tak wiele spraw, które niejednokrotnie zaprzątały nam głowę. Jadąc do obcego kraju możemy podziwiać znajdującą się tam architekturę, możemy cieszyć się tym, co znajduje się wokół nas, podziwiamy kulturę, kosztujemy potraw, ale chyba największą przyjemność sprawia nam fakt, że możemy porozumieć się z ludźmi, którzy tam mieszkają w ich narodowym języku. To właśnie z tego powodu potrzebna jest nauka języków obcych, a jeśli nie jesteśmy w stanie nauczyć się ich wszystkich, co jest oczywiście normalne, to dobrze byłoby umieć chociażby kilka z nich, które określa się jako języki ogólne, języki uniwersalne, za pomocą których porozumiemy się właściwie na całym świecie. W naszym przypadku powinno być to wręcz obowiązkiem, bowiem Polska nie należy do krajów, które są mocarstwem, a więc nikt polskiego się nie uczy, chyba, że chce tutaj przyjechać. Dlatego powinniśmy uczyć się języków obcych, chcieć umieć porozumiewać się z innymi właśnie w obcym języku. Język obcy to podstawa, jakikolwiek by on nie był, zawsze może nam się przydać znajomość jakiegoś języka obcego.
W takich okolicznościach większość mieszkańców doliny jest bez szans. Dzisiaj nadal kilka tysięcy osób mieszka poza swoim dawnym domem, a urządzenia zamontowane w jeziorze uwalniają gaz do atmosfery. Poziom nasycenia gazu stopniowo się zmniejsza, ale w wodach jest go wciąż więcej niż uwolniło się feralnego dnia. Podobne zjawisko może występować w innych jeziorach wulkanicznych, jeżeli zostaną spełnione odpowiednie warunki: ujście dwutlenku węgla do wód jeziora, głębokość przynajmniej 50 m, by wytworzyło się konieczne ciśnienie i położenie jeziora w strefie równikowej, gdzie ciepło zapobiega uwalnianiu się gazu z wody. Większość jezior wulkanicznych nie spełnia wszystkich warunków, ale jedno wciąż budzi niepokój naukowców. Jezioro Kivu na granicy Konga i Rwandy jest 2 tyś. razy większe od Ninjo i zawiera 1000 razy więcej dwutlenku węgla. Leży tez w pobliżu aktywnego wulkanu. Niektórzy naukowcy sądzą, że erupcja mogłaby wyzwolić tak ogromne ilości gazu, że zagrożone byłoby życie 2 mln ludzi, mieszkających nad brzegami jeziora. Coś musi się znajdować w jeziorze, co potrafi kumulować takie ilości dwutlenku węgla. Im większe jest ciśnienie, tym większa ilość gazu rozpuszcza się w wodzie. Działa to na tej samej zasadzie, co zakorkowany, a potem otwarty szampan. W jeziorze Ninjo rolę korka pełniła woda. Tak duży ciężar wody blokuje gaz w dolnych warstwach, dlatego może go tam być bardzo dużo. W większości jezior kraterowych dwutlenek węgla sukcesywnie uwalnia się z wód. Cyrkulacja gazów następuje na skutek zmian pór roku: lata i zimy, a tym samym zmiany temperatury w wodzie. Tam, gdzie leży jezioro Ninjo zmian pór roku nie ma, dlatego wody na powierzchni nigdy się nie ochładzają i nie opadają. Z czasem zaczynają tworzyć warstwy o zróżnicowanej gęstości. Najniższe warstwy mogą latami nasycać się coraz większą ilością gazu. Gaz sam nie uwolni się; coś musiało spowodować jego uwolnienie się. Oderwanie się skal z jednego ze klifów mogło wywołać reakcję łańcuchową. Skały wpadając do wody zburzyły stabilny układ warstw. Wody pełne dwutlenku węgla zostały wypchnięte w górę. Działania te przypominają tropienie zwierzęcia. Jeśli dostrzeże się ślady niedźwiedzia polarnego na śniegu i za nimi pójdzie, to w końcu natrafi się na niedźwiedzia. Jeśli na górze zdarzały się lachary, w przyszłości również mogą się przydarzyć. Badając teren wokół góry, włącznie z dolinami można stwierdzić, że w tamtych rejonach było 55 lacharów, a ich zasięg był bardzo różny. Najpotężniejszy lachar dotarł do dzisiejszych portów i zniszczył tereny zamieszkałe obecnie przez 150 tyś. ludzi. Tak potężne lachary pojawiają się co 500-1000 lat. Dla mieszkańców pobliskiej miejscowości nie jest istotne czy lachar nadejdzie, ale kiedy następny lachar zaleje dolinę. W razie niebezpieczeństwa, przy obecnych systemach alarmowych mieszkańcy będą mieć 45 minut na ewakuację. Zatem nic dziwnego, że mieszkańcy żyją w ciągłej niepewności. Trudno sobie wyobrazić, aby tak duża ilość mieszkańców zdołała opuścić swoje domostwa w ciągu tak krótkiego czasu, zwłaszcza, że najczęściej ludzi ogarnia panika, którą bardzo trudno jest opanować.